
Późnym wieczorem w sobotę, nastolatka z gryfickiego Domu Dziecka wyskoczyła z okna. Nikt nie zorientował się, że dziewczyna zniknęła. Alarm wszczął jeden z wychowanków, który nie mógł dostać się do łazienki.Kiedy udało się wejść do pomieszczenia, okazało się, że okno jest otwarte, a dziewczyna leży na ziemi. Nie odniosła większych obrażeń. Trafiła na obserwację do gryfickiego szpitala. Jednak sprawę przez kilka dni utrzymywano w tajemnicy. ...
źródło: Serwis Głosu Szczecińskiego |